ZĄBKUJĄCY BOBAS

Rosnące zęby potrafią przysporzyć problemów. To nie tylko ból i płacz pociechy, ale także problemy z zasypianiem i jedzeniem. Co zrobić aby ulżyć maluchowi w tych ciężkich chwilach?

NATURALNIE!

MASAŻ DZIĄSEŁ

Jedne dzieci go uwielbiają, inne – wręcz przeciwnie. Dziąsła należy masować okrężnymi ruchami, wykorzystując do tego mokrą i schłodzoną tetrową pieluszkę, silikonową osłonkę na palec, bądź inne, specjalnie do tego przeznaczone artykuły np. rękawiczkę i szczoteczkę (zdjęcia poniżej). Jest to metoda przynosząca jedynie chwilową ulgę, mimo wszystko – warto.

zdjęcie pochodzi ze strony: sklep.mambaby.pl http://sklep.mambaby.pl/produkty_pielegnacja_jamy_ustnej_0-3_miesiecy_mam_oral_care_set.html

zdjęcie pochodzi ze strony: sklep.mambaby.pl
http://sklep.mambaby.pl/produkty_pielegnacja_jamy_ustnej_0-3_miesiecy_mam_oral_care_set.html

SMOCZKI I GRYZACZKI

Smoczek klasyczny lub też specjalny, z wypustkami. Poza tym, że pomaga się dziecku uspokoić, redukuje pól i zmniejsza swędzenie. Równie dobrze sprawdza się gryzaczek wypełniony wodą bądź żelem, uprzednio schłodzonym w lodówce.

HERBATKI: rumianek i melisa

Nie nadają się dla alergików.

W przypadku melisy dobrze jest skonsultować się z lekarzem, bo niewiele osób wie, że np. Melisa Fix Herbapolu zarejestrowana jest dopiero od 12 roku życia! Natomiast te melisopodobne wytwory dla dzieci w granulatach ostatnio jakoś zniknęły z rynku, może to i dobrze 🙂

Rumianek rewelacyjnie sprawdzi się zewnętrznie – wykazuje działanie przeciwzapalne. Należy zaparzyć herbatkę, ostudzić, a następnie przy pomocy gazy (koniecznie jałowej) owiniętej wokół palca delikatnie masować dziąsełka.

CHRUPANIE – np. marchewki, chrupek kukurydzianych, płatków śniadaniowych czy twardszych ciasteczek.

LETNIA TEMPERATURA – należy podawać dziecku dania letnie lub nawet lekko chłodne, te gorące mogą nasilać ból!

ŻELE

Na wstępie pozwolę podzielić je sobie na żele zawierające środki znieczulające (lidokainę i benzokainę) oraz te bez nich. Dlaczego?

Ze względu na Raport FDA (U.S. Food and Drug Administration) z czerwca 2014 roku który wskazuje, iż dzieci nie potrzebują środków o działaniu znieczulającym na dziąsła. Środki te wykazują bowiem działanie kilkunastominutowe, a podawanie ich dziecku wielokrotnie w ciągu dnia może doprowadzić do niebezpiecznego przedawkowania, objawiającego się w najlepszym wypadku sennością, a konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze np. drgawki, zaburzenia widzenia, uszkodzenia mózgu czy problemy z sercem. Pojawiały się także przypadki śmiertelne. Z kolei benzokaina, co prawda niezwykle rzadko, może doprowadzić do zaburzenia nasycenia krwi tlenem. Czy warto ryzykować? Nie sądzę.

Żele ze środkami znieczulającymi w składzie to te najpopularniejsze: CALGEL, DENTINOX i BOBODENT i o tych żelach byłoby na tyle. 🙂

CO POZA TYM:

KIN-BABY z rumiankiem, szałwią i D-panthenolem

CITROVITAL z ekstraktem z cytrusa, pantenolem i aloesem

PANSORAL – składniki łagodzące: prawoślaz + rumianek

NA KONIEC DWA PREPARATY, KTÓRE POLECAM NAJCZĘŚCIEJ, ze względu na stosunek: skład/bezpieczeństwo stosowania:

DENTIBABY o smaku waniliowym i DOLOGEL – preparaty w gruncie rzeczy podobne. Oba na bazie kozłka lekarskiego (ma właściwości uspokajające), rumianku i propolisu – miejscowo wywiera działanie przeciwbólowe (UWAGA – nie stosować w przypadku uczulenia na produkty pszczele). Nie zawierają cukru, ani alkoholu.

żele

PREPARATY HOMEOPATYCZNE

VIBURCOL N – czopki bądź krople (krople są na receptę, o czym rodzice często zapominają)

CAMILIA – roztwór doustny, z wodą jako jedyną substancją pomocniczą (!)

PONADTO:

PREPARATY PRZECIWBÓLOWE – zawiesiny doustne/roztwory (czyli tzw. „syropy przeciwbólowe”) lub czopki z paracetamolem albo z przeciwzapalnie działającym ibuprofenem. Należy je zastosować, gdy pojawi się wysoka temperatura.

SPRAY Z BENZYDAMINĄ – np. Tantum verde lub odpowiedniki: Uniben, Septolux – często obecne w domowej apteczce, jako pozostałość po infekcji, a mało kto wie o takim ich zastosowaniu. Należy spryskać bezpośrednio konkretny obszar dziąsła. Złagodzą ból, stan zapalny, zaczerwienienie, a dodatkowo zadziałają odkażająco i przeciwobrzękowo!

Related Articles

7 komentarzy

  • Magdalenka Lipiec 20, 2017 01.53 pm

    Żele faktycznie sprawdzają się bardzo dobrze. Smarowałam żelem dziąsła na około 30 minut przed posiłkiem, dzięki czemu dziecko się najadało i nie krzyczało podczas jedzenia. Nie wyobrażam sobie ząbkowania bez Viburcolu, w czopkach lub kroplach – obojętnie.
    Dla zainteresowanych mam – konkurs Viburcolu – http://www.spokojdziecka.pl/konkurs.html

    Reply 
  • Co gryzie Liska – naturalne sposoby na ząbkowanie
    5 stycznia 2017 - 14:05

  • liseko.pl Listopad 09, 2016 04.27 pm

    czyemu opisałaś preparat Camilia jako homeopatyczny?

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Listopad 15, 2016 06.34 pm

      Zgodnie z prawdą 🙂

      Reply 
  • monika Sierpień 25, 2015 10.58 pm

    u nas żele sprawdząły się ale tylko na chwilę bo mała zaraz je zjadała, gryzaczki też sprawdzały się na chwilę a zdarzało się że nawet córkę drażniły, natomiast na gorączki i przeciwbólowo podawałam dziecku milifen syropek z ibprofenem, który szybko obniżał gorączkę, a mała ładnie po nim przesypiała nace

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Sierpień 26, 2015 08.51 pm

      Podobno dzieci bardzo lubią smak Milifenu, a w sumie syropek jest mało rozpowszechniony – niepodzielnie królują Ibum, Ibufen, Nurofen…

      Reply 
      • monika Wrzesień 24, 2015 12.52 am

        moje dziecko właśnie bardzo lubi milifen a nie ze wszystkimi lekami tak jest że przyjmuje je bez problemu, mnie również przekonuje do zakupu jego cena, jest jednak tańszy od tych które zostały wymienione

        Reply 

Skomentuj