zdjęcie pochodzi ze strony producenta: silcatil.pl

SILCATIL – skarpetki złuszczające

„Stopy jak nówki” – takie stwierdzenie słyszę często w odniesieniu do produktu Silcatil. Owe skarpetki złuszczające są niewątpliwie aptecznym hitem ostatnich miesięcy. Pyta o nie tak wielu pacjentów, że postanowiłam przetestować je na własnej, i nie tylko, skórze 🙂 Czym one właściwie są, co zawierają i czy warto po nie sięgnąć? Na te pytania postaram się odpowiedzieć.

Co zawiera opakowanie?

Teoretycznie, samoprzylepny pasek oraz parę skarpetek, choć osobiście skarpetkami bym tego nie nazwała. Według mnie jest to raczej coś w stylu dwóch foliowych worków z wnętrzem nasączonym specjalnym płynem. Pozwolę sobie jednak pozostać przy „skarpetkach”. Rozmiar uniwersalny, jednak długość skarpetek to 30 cm, więc osoby o rozmiarze stopy większym niż 45 muszą obejść się smakiem. Co ważne, bo wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, skarpetki są jednorazowego użytku! Przeciętny koszt opakowania w aptece stacjonarnej to około 20 zł, w internetowej – kilka złotych mniej, ale tu należy pamiętać o kosztach przesyłki. Niektórym wydaje się to wygórowana kwota za jednorazową kurację, czy aby na pewno nie warto? O tym za chwilę.

Skład płynu:

Z opakowania: Aqua, Alcohol, Glycerin, Urea, Glycolic acid, Lactic acid, Lavendula angustifolia (lavender oil), Salicylic acid, PQ-10 Polyquaterium-10, PEG 40 Hydrogenated Castrol Oil, Tocopherol, Sodium hydroxide.

Kluczowe dla działania skarpetek składniki, hydroksykwasy: glikolowy, mlekowy i salicylowy oraz mocznik, wyróżniłam pogrubioną czcionką. Kwasy, przenikają w głąb skóry, zmiękczają naskórek i wykazują działanie złuszczające natomiast mocznik działa nawilżająco – wiąże wodę w komórkach skóry. Wykazują także korzystny wpływ na syntezę elastyny i kolagenu, czyli regulują odnowę skóry.

Środki ostrożności:

U nielicznych podczas zabiegu pojawia się ból, pieczenie lub wysypka. W takim wypadku należy przerwać zabieg. Skarpetek Silcatil nie polecam osobom z zespołem stopy cukrzycowej lub z nadwrażliwością na salicylany (np. Aspirynę). W przypadku bardzo zaniedbanej skóry stóp czasami, w wyniku intensywnego złuszczania, odsłaniają się głębokie, bolesne pęknięcia, które wymagają szczególnej troski.

O zabiegu:

Produkt został obmyślony tak, aby zabieg można było, od A do Z, bezpiecznie wykonać w domowym zaciszu, bez pomocy kosmetyczki, a uściślając – bez jakiejkolwiek pomocy. Wystarczy zarezerwować 2 godziny, dokładnie umyć, a następnie osuszyć stopy i zacząć działać. Po wyciągnięciu skarpetek z opakowania należy je naciąć wzdłuż perforacji.

Tu należy zachować szczególną ostrożność, aby nie rozlać płynu.

Również samo założenie skarpetek nie jest najprostszą sprawą – po nacięciu skarpetek powstaje w nich duży otwór, a samoprzylepnej taśmy jest w opakowaniu zaledwie kilka centymetrów. Jak temu zaradzić? Należy wsunąć stopę w skarpetkę maksymalnie do przodu, a „nadmiar” skarpetki złożyć na wysokości stawu skokowego i w tym właśnie miejscu przykleić taśmę, po czym na stopy założyć parę niezbyt ciasnych bawełnianych skarpetek. W tym momencie zostają nam już jedynie dwie godziny zabiegu. I tu uwaga – nie polecam pozycji leżącej – chyba, że chcesz wypróbować skuteczność płynu na powierzchni łóżka 🙂 Jeśli nie koniecznie, znajdź sobie siedzące zajęcie. Chodzić można, chociaż to też nienajlepszy pomysł. Pomijając niezwykle irytujący dźwięk szeleszczącej folii, połączenie: rozmiękczona skóra stopy, ślizgająca się na płynie + folia ślizgająca się we wnętrzu bawełnianej skarpetki + wreszcie bawełniana skarpetka ślizgająca się po podłodze = idealny sposób na rozbicie głowy, pośladków (lub innej części ciała) 😀 Zabieg sam w sobie nie jest bardzo nieprzyjemny, choć pod koniec stopa staje się przemoczona i pomarszczona, zupełnie jak po zbyt długiej kąpieli, co może spowodować pewien dyskomfort. Po zakończeniu zabiegu należy spłukać nadmiar płynu i osuszyć stopy, dobrym pomysłem jest codziennie moczenie stóp w ciepłej wodzie i nawilżanie – znacznie przyspiesza złuszczanie.

Warto zaznaczyć, że efekt użycia skarpetek zależny jest od stanu skóry stóp i nie jest natychmiastowy. Pojawia się przeciętnie po 5-6 dniach od momentu wykonania zabiegu, a samo złuszczanie trwa nawet kilkanaście dni, przy czym jego intensywność jest sprawą bardzo indywidualną. Jest to proces zupełnie naturalny, tyle że w ekspresowej wersji. U niektórych skóra złuszcza się delikatnie, u innych – odpada całymi płatami. Z wielu zebranych opinii wiem, że zwykle proces przebiega w ten drugi sposób, więc na przeprowadzenie zabiegu warto wybrać odpowiedni czas. Własny ślub, wypad na basen to zdecydowanie nie ten moment, bo po zabiegu pozostaje tylko czas na płacz w stylu: „a chciałam ubrać sandałki”. Goście w domu również nie są najlepszym pomysłem, bo gwarantuję, że skóra stóp będzie wszechobecna. A tak, bez gości, w najgorszym wypadku stanie się obiektem polowań domowego pupila i powodem złości drugiej połówki 🙂 Na szczęście to tylko przejściowe.

Jeśli uznamy, że efekt jest niezadowalający kurację można ponowić, pamiętając o minimum dwutygodniowej przerwie (osobiście sugeruję dłuższą) pomiędzy zabiegami.

O efektach słów kilka

Co deklaruje producent?

bbb

Efekt końcowy – rewelacyjny. Stopy stają się zadbane i gładkie. Co prawda odciski i nagniotki nie są usuwane całkowicie, ale nie obiecuje tego nawet producent – na opakowaniu jest mowa jedynie o redukcji tego typu zmian. W wypadku niezadowalającego efektu kurację można powtórzyć. Jeśli pozostały jedynie drobne nieliczne zgrubienia, można zastosować punktowo specjalny płyn na odciski i zgrubienia skórne, np. ABE, Acerin (koszt ok. 10zł). Jest też bardziej skuteczna wersja, niestety niedostępna w formie gotowego preparatu, ale do zrobienia w recepturze na podstawie recepty lekarskiej. Oto przepis:

Rp.
Acidi salicylici
Acidi lactici aa 2,0
Collodii ad 10,0
M.f. solutio

Producent: Aflofarm

Więcej. www.silcatil.pl (zdjęcie wyróżniające artykuł pochodzi ze strony producenta)

 

Zapraszam na facebookowy profil: OKIEMFARMACEUTKI

Related Articles

21 komentarzy

  • Agnieszka Jonczyk Sierpień 30, 2017 09.05 pm

    Ja nie polecam tego produktu. !!! „Skarpetki” bardzo źle pomyślane, one nie tylko zawierają ten płyn niby złuszczający zrogowaciały naskórek na tzw. podeszwę, ale również na górną część stopy, porażka, ponieważ pod spodem nic nie zadziałało, a na przegubiu stopy schodzi mi płatami skóra. Nie kupujcie tego kitu.

    Reply 
  • Juliaa Grudzień 09, 2016 03.28 pm

    Czy w wieku 15 lat można stosować takie skarpetki?

    Reply 
  • s.a.w.98 Listopad 22, 2016 01.12 pm

    Czy skarpetki można zostawić na całą noc?

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Listopad 22, 2016 09.59 pm

      Nie, to zdecydowanie zbyt długo. Proszę pamiętać, że skarpetki zawierają w składzie silnie działające kwasy.

      Reply 
  • Agnes Wrzesień 22, 2016 10.59 pm

    Dla mnie super sprawa,mija 5 dni od zastosowania,skóra schodzi płatami a pod spodem funkiel nowe stopki 🙂

    Reply 
  • Zuzanna Wrzesień 05, 2016 01.02 pm

    Witam. Siedziałam w skarpetkach już 100 minut gdy na tej stronie w komentarzu przeczytałam, że nie należy ich stosować podczas karmienia piersią. Zajęłam od razu, ale co teraz? Powinnam ściągnąć mleko? Córka nie je nic innego i nie potrafi pić z butelki.

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Wrzesień 05, 2016 06.07 pm

      Wydaje mi się, że nie ma co demonizować, zwłaszcza, że jest Pani w okresie karmienia, a nie w ciąży. Oczywiście, lepiej unikać stosowania takich preparatów, ale co się stało, to się nie odstanie. Co więcej jest też spore prawdopodobieństwo, że w między czasie zetknęła się Pani z tym kwasem w jakimś innym kosmetyku, jest bardzo powszechnie używany. Nie stosowała Pani kwasu ani na ogromne powierzchnie skóry, ani w okolicy piersi, co jest szczególnie istotne, więc myślę, że można spać spokojnie.

      Reply 
  • Monika Sierpień 23, 2016 03.37 pm

    Dziewczyny jeśli chcecie mieć popękane stopy , łuszczące się okropnie, haczące o wszystko dosłownie o wszystko, nie wspomnę o trudnościach przy zakładaniu spodni dresowych gdzie stopa spełnia rolę tartki i jest to okropnym uczuciem szarpania, do tego efekt wizualny jest wstrętny i skazane będziecie na całe buty przez co najmniej miesiąc to ok – ale moim zdaniem nie warto!!!! lepiej odżałować kasę i udać się do dobrej kosmetyczki a nie kombinować samemu w domu. Ja się skusiłam i męczę się już 3 tydzień a efekt puki co okropny łuszczy się mimo nawilżania – wygląda to obrzydliwie a w pościeli jest ogrom martwego naskórka. Szczerze nie polecam bądźcie mądrzejsze i idźcie do kosmetyczki – efekt natychmiastowy a skarpetki to męczarnia nie warte oszczędności ;((((

    Reply 
  • Malgorzata Pietraszkiewicz Sierpień 18, 2016 01.15 am

    Rewelacja :! Polecam :)!

    Reply 
  • paulina Sierpień 08, 2016 08.52 am

    Zapomnieli tylko wspomnieć że mogą wywołać silne reakcje alergiczne (i to wcale nie w trakcie stosowania) na następny dzień. U mnie taka wystąpiła. Po tygodniu jest w postaci wielkich czerwonych spuchniętych plam, pokrytych krostkami. I tak jestem po tygodniu stosowania maści ze sterydami, wapnie, zastrzyku odczuwającym oraz serii tabletek. A to się zaognia. I tak, jest to na pewno po skarpetkach gdyż obejmuje jedynie ich obszar działania. Dramat.

    Reply 
    • Ann Październik 27, 2016 10.04 pm

      U mnie dokładnie to samo!!!! Już się bałam , że to grzybica ale skojarzyłam, że tydzień wcześniej zastosowała skarpetki. A obszar chorej skóry kończy się w miejscu gdzie kończyły się skarpetki. Jutro idę do lekarza. Masakra!!! Nigdy więcej! ! Szkoda, że na ulotce nie piszą o efektach ubocznych!

      Reply 
  • emi Lipiec 31, 2016 05.10 pm

    Dzisiaj użyłam skarpetek. Póki co nie widzę dużego efektu. Skóra się ani nie łuszczy, ani nie odchodzi płatami. Nie wiem jednak czy dobrze zrobiłam, bo po zabiegu zmyłam płyn i od razu starłam trochę skórę pumeksem. I właśnie nie wiem czy słusznie zrobiłam, że użyłam pumeksu? Bardzo proszę o odpowiedź. Poza tym mam pytanie do osób, które pozytywnie przeszły kurację. Jak u Was przeszedł cały proces i czy robiliście jeszcze coś szczególnego aby efekt był najlepszy?

    Reply 
  • Ania Lipiec 12, 2016 08.23 pm

    Witam serdecznie 🙂 czy można stosować kurację podczas karmienia piersią? Niestety nigdzie na opakowaniu nie widzę informacji na ten tarmat

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Sierpień 17, 2016 10.35 pm

      W czasie karmienia proszę zrezygnować z użycia jakichkolwiek złuszczających skarpetek. Zawierają one bowiem sporą ilość kwasu salicylowego, który znajduje się na liście składników zabronionych w ciąży i podczas karmienia piersią.

      Reply 
  • Kobieta po 30 Czerwiec 06, 2016 12.12 pm

    Nie znam, ale rzeczywiście wiele słyszałam…Dobrze, że napisałaś ile tak w rzeczywistości trzeba czekać na efekty działania.

    Reply 
  • Żaneta Maj 24, 2016 10.53 pm

    Czy to prawda, że po zabiegu przez jakiś czas nie można wystawiać stop na słońce bo mogą powstać plamy na skórze?

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Sierpień 17, 2016 10.47 pm

      Tak, to prawda. Skarpetki zawierają kwasy trawiące naskórek. Po takiej kuracji skóra jest o wiele bardziej wrażliwa na oparzenia i skłonna do podrażnień.

      Reply 
  • Alicja Maj 12, 2016 02.38 pm

    Stosowałam i jak dla mnie rewelacja:) Fakt, jakiś czas stopy wyglądają jak u robotnika – ale warto się przemęczyć!

    Reply 
  • Piechotą do lata, czyli zadbane stopy – zdrapkowo
    29 kwietnia 2016 - 12:27

  • Gosia Kwiecień 29, 2016 11.17 am

    Bardzo dobrze opisany produkt .Przydatne opinie .pozdrawiam serdecznie.

    Reply 
  • Skarpetki złuszczajace – pogromcyreklam
    28 września 2015 - 10:48

Skomentuj