O STOSOWANIU LEKÓW SŁÓW KILKA

Przeraża mnie lekkość, z jaką wiele osób podchodzi do tematu leczenia. Lek to nie cukierek – musi być zażywany w odpowiedni sposób, z odpowiednią częstotliwością, aby wywoływał pożądane skutki. O ile zwykle nie ma problemu z wypełnianiem zaleceń lekarskich, o tyle w przypadku preparatów dostępnych bez recepty i suplementów zażywanych na własną rękę – hulaj dusza, piekła nie ma.

Zalecenia lekarza

Zawód lekarza cieszy się dużym zaufaniem społeczeństwa, zwłaszcza tego starszej daty. Dla osób starszych to, co powie ich lekarz prowadzący, do którego chodzą od lat, jest niemal święte i dobrze. Taki lekarz wie o wszystkich współistniejących chorobach, ma pełny ogląd sytuacji. W przypadku młodszych jest nieco inaczej – częściej podchodzą z dystansem do zaleceń lekarza, doczytują, dopytują, konsultują się z innymi specjalistami. Tak czy tak – jest dobrze, bo zwykle zalecenia są przestrzegane. Gorzej jeśli trafimy na lekarza, który nie powie nic, a są i tacy. Do apteki trafia wielu pacjentów, którzy wprost stwierdzają, że nie wykupią jakiegoś leku, bo lekarz nie poinformował go jak ma ten lek stosować, a z pewnością do lekarza nie wróci, bo ciężko się dostać, bo kolejki, bo brak czasu i tak dalej i tak dalej.

W przypadku seniorów należy zwrócić uwagę na inny problem. Wielu z nich stosuje codziennie kilka lub kilkanaście leków. Idą do jednego specjalisty, który przepisuje zestaw leków, do drugiego, który przepisuje kolejny, a następnie trzeciego i czwartego, którzy dołączają kolejne preparaty i żadnego z nich nie informują o lekach już stosowanych! Ba, często jeszcze na własną rękę dorzucą do zestawu kilka pozycji. Leki wzajemnie osłabiają, nasilają lub w ogóle znoszą swoje działanie, nasilają działania niepożądane itp., a stąd już tylko krok do poważnych powikłań i tragedii. Co w takim wypadku zrobić? Listę! Listę zawierającą nazwy i koniecznie dawki stosowanych leków i zabierać ją do każdego lekarza. Zabierać nie wystarczy, należy pokazywać! Pacjenci często nie przekazują lekarzom informacji o swoich chorobach i leczeniu, a później mają pretensje, zapominając, że udali się do lekarza, a nie jasnowidza…

Leczenie na własną rękę

Tutaj zaczynają się schody. Leki bez recepty, tysiące suplementów, dudniące i bijące po oczach z każdej strony slogany reklamowe, przedstawiające nowe preparaty w taki sposób, że wydaje się, iż wszystkie i na wszystko są nam potrzebne już, teraz, natychmiast. W między czasie coś polecą nam przyjaciółka, sąsiadka i pani spotkana w sklepie – „bo jej pomogło”. To wszystko prowadzi do nadużywania leków. Gdy dodamy do tego pośpiech nie może wyjść z tego nic dobrego. Połykamy leki garściami, wszystkie jednocześnie, popijając kawą lub coca colą, a w między czasie spożywamy posiłek. Warto wiedzieć, że między lekami, a także między lekami i pożywieniem może dochodzić do interakcji!

Jak stosować leki?

Reguły wydają się jasne i oczywiste mimo wszystko często o nich zapominamy!

1. Zawsze stosuj leki tak, jak zalecił lekarz. Jeśli ulotka wskazuje na inne dawkowanie warto się z lekarzem skonsultować – to nie musi być pomyłka, być może umyślnie zalecił inne dawkowanie.

2. Czytaj ulotkę! Zawiera wszystkie niezbędne informacje.

3. Zwróć uwagę na sposób przechowywania leku. Większość wymaga temperatury poniżej 25 stopni, ale są wyjątki, które muszą być przechowywane w temperaturze lodówkowej. No i z pewnością nie kupuj leków wystawionych przy szybie kiosku, na pełnym słońcu. Nie wolno zażywać niewłaściwie przechowywanego leku!

4. Skontroluj termin ważności preparatu, zwłaszcza, jeśli wyciągasz lek z domowej apteczki. Jeśli okaże się przeterminowany – nie zażywaj go, ale też nie wyrzucaj – oddaj do najbliższej apteki.

5. Odstaw alkohol na czas leczenia.

6. Leki popijaj tylko i wyłącznie niegazowaną wodą! Może być źródlana lub przegotowana. To właściwie jedyna bezpieczna opcja, która nie wpływa na działanie leków. Unikaj tej wysokomineralizowanej. Do popijania leków nie używaj mleka, soków, kawy czy herbaty. Nie, nie i jeszcze raz nie. Wchodzą one w szereg różnych interakcji, wpływając na działanie leków.

7. Kiedy stosować lek? Rano, wieczorem, na czczo, przed posiłkiem, po, a może w trakcie? Odpowiedź na te pytania znajduje się w ulotce dołączonej do opakowania. Jest to informacja niezwykle istotna, decyduje o prawidłowym wchłanianiu i przyswajaniu leku. Sformułowanie „między posiłkami” oznacza czas minimum 2h przed posiłkiem lub minimum 2h po posiłku!

8. Nie przyjmuj leków bez potrzeby! Każdy w mniejszym lub większym stopniu obciąża wątrobę. Odradzam też profilaktyczne stosowanie antybiotyków czy choćby bardzo popularnej ostatnio furaginy.

9. Nie łącz! Ta zasada dotyczy zwłaszcza leków przeciwbólowych i stosowanych w przeziębieniu. Dlaczego? Ze względu na duże ryzyko przedawkowania, gdyż często zawierają albo te same substancje, albo inne – z tej samej grupy leków, nasilające wzajemnie swoje działanie. Pacjenci sięgają po, i tak już kilkuskładnikowe, leki w saszetkach, do tego dokładają jeszcze kolejny – na ból i stan zapalny, i kolejny – na zatoki. Uwaga na bardzo niebezpieczne połączenie: paracetamol (apap, panadol, febrisan, fervex, theraflu, gripex i wiele, wiele innych) + kwas acetylosalicylowy (aspiryna, upsarin, acard, polocard)!

10. Niektóre antybiotyki nie mogą być łączone ze związkami wapnia i żelaza, w tym obecnymi w posiłkach! W okresie antybiotykoterapii unikajmy też preparatów witaminowych. Zwróć uwagę rodzaj przepisanego antybiotyku, jeśli przyjmujesz leki antykoncepcyjne (o tym wkrótce). Antybiotyki muszą być stosowane w równych odstępach czasu – w zależności od ilości dawek w ciągu dnia, co 12/8/6/4h. Pamiętaj o probiotyku, a jeszcze lepiej synbiotyku.

11. Nie każdą kapsułkę można otworzyć, nie każdy lek można podzielić. Najlepiej w ogóle unikać takich procederów. Otoczka jest po to, aby lek uwalniał się w określonym odcinku przewodu pokarmowego, często jest to zabezpieczenie np. przed zniszczeniem leku przez kwas żołądkowy. Wiele leków ma także specjalne modyfikowane, stopniowe uwalnianie substancji leczniczej. Jeśli lek nie zawiera podziałki jest wielce prawdopodobne, że przełamać go nie można. Zresztą informacja o tym czy lek można dzielić jest zawarta pod koniec ulotki leku, w punkcie „zawartość opakowania i inne informacje”.

12. Leki przeciwbólowe zażywaj od razu, gdy ból się pojawi. Wtedy ich działanie będzie najskuteczniejsze. Jeśli cierpisz na wrzody – stosuj tylko i wyłącznie paracetamol.

Naturalnie to nie wszystkie zasady, a zaledwie garstka podstawowych. Wiele leków ma swój „charakterystyczny” sposób zażywania – nie sposób ich wszystkich wymienić. Np.:

Leki na tarczycę należy przyjmować na czczo. Podobnie w przypadku leków zmniejszających wydzielanie soku żołądkowego – mowa o popularnych: pantoprazolu (anesteloc, controloc, ipp, nolpaza), omeprazolu (bioprazol, helicid, ortanol, piastprazol) i esomeprazolu (emanera, helides, mesopral).

Wiele popularnych leków obniżających poziom cholesterolu (tzw. statyny) powinno stosować się wieczorem!

Furagina ma specyficzny schemat dawkowania: 1 doba (4×2 tabletki), kolejne doby (3×2 tabletki), w równych odstępach czasu, przez 7-8 dni.

I tak dalej i tak dalej.

Zapraszam na facebookowy profil: OKIEM FARMACEUTKI

Related Articles

1 Komentarz

  • Ewelina Mojska Wrzesień 30, 2015 09.00 pm

    Dziękuję za tak cenny i wyczerpujący artykuł. Pozwolę sobie na małą refleksję. Według mnie najgorzej jest z suplementami diety… Codziennie, z każdej strony, jesteśmy bombardowani reklamami coraz to nowych, wspaniałych preparatów i tak naprawdę głupiejemy, bo nie wiemy co jest dla nas dobre. Prawda jest taka, że powinniśmy zażywać tylko to, czego faktycznie potrzebujemy. Niestety w reklamach nas przekonują, że potrzebujemy czegoś, co nam do szczęścia wcale nie jest potrzebne. Warto więc zachować zdrowy rozsądek i przede wszystkim konsultować z lekarzem wszystkie nasze wątpliwości. Posłużę się przykładem z mojego najbliższego otoczenia na taki preparat, który akurat jest potrzebny. Chodzi mi o karnozynę. Mało się o tym mówi, co mnie trochę dziwi. Źródłem karnozyny jest mięso wołowe i wieprzowe, a jeśli go nie jemy, to mamy niedobory, które można uzupełnić tylko suplementacją. Warto o tym wiedzieć. Karnozyna bowiem ma szereg bardzo pozytywnych właściwości. Na przykład wspomaga regenerację mięśni, pochłania kwas mlekowy, chroni przed wolnymi rodnikami, wspomaga gojenie ran (nawet tak ciężkich, jak rany odleżynowe)… To tylko przykłady. Po więcej informacji zainteresowanych odsyłam tutaj: http://karnozyna.pl/ – a może ten komentarz będzie inspiracją do przygotowania osobnego artykułu na temat karnozyny? Myślę, że warto! Serdecznie pozdrawiam.

    Reply 

Skomentuj