NIEDOCENIANY ALOES

Aloes – roślina niezwykle cenna ze względu na swoje właściwości. Cieszy się sławą od tysięcy lat – z dobrodziejstw, które aloes oferuje, korzystali już starożytni Egipcjanie, Grecy i Macedończycy. Obecnie dysponujemy coraz liczniejszymi wynikami badań potwierdzającymi skuteczność aloesu, a jednocześnie coraz częściej pomijamy go w terapii. Niesłusznie! Warto wzbogacić o niego domową apteczkę, zwłaszcza teraz – w sezonie infekcyjnym.

Choć polskim klimatem aloes pogardził i naturalnie w Polsce nie występuje, z powodzeniem można hodować go choćby w doniczce na parapecie. Wbrew pozorom nie jest rośliną bardzo wymagającą. Niestety, właściwości lecznicze nabywa po ok. 5 latach, więc cierpliwość jest jak najbardziej wskazana.

Aloes znajduje szerokie zastosowanie nie tylko w medycynie, ale i w kosmetyce!

Do pielęgnacji ciała aloes wykorzystywał nie byle kto, bo sama Kleopatra. Skąd mogła wiedzieć, że aloes znakomicie przenika przez skórę, chroni ją, zmiękcza i opóźnia procesy starzenia? To zapewne zasługa kobiecej intuicji. Obecnie w aptekach znajdziemy balsamy, kremy, żele z aloesem (i dodatkiem witamin, mocznika) – w takim zestawieniu zadziała nawilżająco, regenerująco i przeciwstarzeniowo. Szczególnie polecany jest do pielęgnacji skóry wrażliwej i trądzikowej. Aloes obecny jest także w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji włosów i paznokci oraz w antyperspirantach – oprócz neutralizowania przykrego zapachu potu, działa przeciwbakteryjnie!

Aloes korzystnie wpływa na regenerację tkanek – jest cenionym środkiem przyspieszającym gojenie się ran, m.in. poprzez wspomaganie produkcji kolagenu oraz działanie przeciwzapalne i ściągające. Maści i żele z aloesem świetnie sprawdzą się w przypadku oparzeń (w tym również słonecznych) oraz odmrożeń (przywrócenie krążenia w skórze). Z powodzeniem można stosować je na odleżyny, owrzodzenia, przebarwienia skórne, a także po ukąszeniach owadów (złagodzi opuchliznę). Wiele osób docenia jego skuteczność w walce z łuszczycą i trądzikiem oraz w przebiegu chorób przyzębia.

Coraz większą rolę zyskuje w przebiegu terapii onkologicznej: maści wspomagają regenerację zmian skórnych, natomiast soki oraz żele łagodzą spowodowane chemioterapią dolegliwości w obrębie jamy ustnej.

W lecznictwie stosowane są: sok, miazga, żel i alona (stężały sok).

Alona – stosowana jako środek przeczyszczający (Alax), żółciopędny i żółciotwórczy – wspomagający pracę wątroby, stosowany w niestrawności preparat Boldaloin. Wspomaga trawienie poprzez nasilenie wydzielania soku żołądkowego.

Sok pełni tę najważniejszą rolę – dostarcza witamin i minerałów, stymuluje układ odpornościowy, mobilizuje organizm do walki z chorobą (Biostymina), osłabieniem, brakiem odporności. W przeciwieństwie do alony hamuje wydzielanie soku żołądkowego i pepsyny, znajduje więc zastosowanie m.in. w chorobie wrzodowej, nieżytach żołądka i jelit. Co poza tym? Pobudza regenerację komórek, pomocniczo stosowany w chorobach płuc, jamy ustnej, nosa, alergiach. Badania wskazują na jego niebagatelną rolę w przebiegu cukrzycy, miażdżycy i nadciśnienia i chorób narządu wzroku.

Kiedy z aloesu zrezygnować?

Stosowanie leków nasercowych, moczopędnych lub sterydowych zdecydowanie powinno skłonić do konsultacji zastosowania preparatów aloesu z lekarzem, ze względu na możliwe interakcje. Jego stosowanie lepiej odpuścić sobie w okresie ciąży (może doprowadzić do poronienia)i karmienia oraz przy współistniejących chorobach wątroby, pęcherzyka żółciowego, skłonności do krwotoków i w przebiegu chorób autoimmunologicznych. Aloes stosowany zewnętrznie jest stosunkowo bezpieczny (chyba, że jesteśmy uczuleni), jednak nie jest wskazane stosowanie okładów bezpośrednio z rośliny u małych dzieci.

Aloes a odchudzanie.

Nie, nie i jeszcze raz nie, choć w Internecie, a zwłaszcza na internetowych forach, aż roi się od takich porad. Aloes wchodzi w skład preparatów PRZECZYSZCZAJĄCYCH, a te zdecydowanie nie nadają się do wspomagania odchudzania. Dlaczego? Antrazwiązki odpowiedzialne za efekt przeczyszczania pobudzają jelita do pracy, a jelita bardzo szybko przyzwyczajają się do dodatkowego wspomagania i popadają w stan rozleniwienia. Dodatkowo istnieje niebezpieczeństwo wystąpienia zaburzeń elektrolitowych (głownie nadmiernej utraty potasu). Oczywiście, można aloes zastosować w niewielkich ilościach, aby wspomagał trawienie, ale odchudzania bez odpowiedniej diety i ćwiczeń nie ma prawa być i już.

zdjęcie pochodzi ze strony: http://biostymina.pl/

Na koniec kilka słów o nieco zapomnianym, również przez farmaceutów, preparacie Biostymina. Zanim sięgniemy po syntetyczne wynalazki, w chwilach osłabienia warto wziąć pod uwagę to aloesowe cudo. Wzmocni odporność, doda sił witalnych, wspomoże rekonwalescencję. Będzie nieocenioną pomocą w chorobach dróg oddechowych, w przebiegu stanów zapalnych jamy ustnej, skóry , a nawet w zaburzeniach przemiany materii.

Zapraszam na facebookowy profil: OKIEM FARMACEUTKI

Related Articles

2 komentarze

  • Hosting Październik 17, 2016 04.43 am

    Aloes moze obnizac poziom cholesterolu , reguluje cisnienie i sprawia, ze krew staje sie mniej gesta i lepka. Sok z aloesu wplywa dzieki temu na zdrowie calego ukladu krazenia i minimalizuje ryzyko wystapienia schorzen serca.

    Reply 
  • Basia Czerwiec 27, 2016 09.32 am

    Co do kontrowersyjnego odchudzania – wiadomo, że trzeba wszystko w normie i tak samo odpowiednia dieta ( a nie głodówka) plus oczywiście ćwiczenia, jednak picie soku z aloesu codziennie rano, muszę przyznać pomaga w utracie zbędnych kilogramów. Oczywiście nie całe życie, tylko 2 tygodnie, potem czas przerwy i znów, ale w moim przypadku się sprawdza. Chodzi mi dokładnie o detoks opisany w punkcie 3: http://www.jestemfit.pl/artykuly/dieta/aloes-dla-zdrowia-urody-i-pi%C4%99knej-sylwetki . Niemniej jednak bardzo podoba mi się Pani artykuł, bo jest w nim bardzo dużo konkretów, których brakuje w blogowych laniach wody.

    Reply 

Skomentuj