NAWILŻANIE BŁONY ŚLUZOWEJ NOSA

Klimatyzacja, alergie, infekcje nie oszczędzają naszego nosa. Środowisko też nie zawsze mu sprzyja – suche powietrze, kurz, pył, dym, spaliny nie mają litości. Ba, nawet my sami nie mamy dla niego litości, nadużywając leków hamujących katar i sterydów. Nos to nie tylko narząd węchu – to także swoiste wrota organizmu, pełniące bardzo ważną funkcję ochronną. Nos nie tylko ogrzewa, ale także oczyszcza i nawilża wdychane powietrze. Zaburzenia jego pracy przynoszą i dyskomfort i niestety liczne powikłania.

OD CZEGO SIĘ ZACZYNA?

Na początku pojawiają się dość niepozorne: uczucie swędzenia, drapania, pieczenia w obrębie jamy nosa. Do tego dochodzi kichanie, a po przebudzeniu – zaschnięte złogi wydzielin. Później pojawiają się strupy, a nawet krwawienie.

JAK SIĘ PRZED TYM CHRONIĆ?

Można zainwestować w nawilżacz powietrza, jeśli problem nie jest zbyt częsty – wystarczy kaloryfer i wilgotny ręcznik. Należy pić bardzo dużo wody, a wspomagająco stosować inhalacje. Proponuję odłożyć na bok wszelkiego rodzaju olejki eteryczne, a na tapetę wziąć ampułki z solą fizjologiczną (0,9% NaCl) lub dostępny od niedawna na rynku preparat Nebu-dose. Właściwie to dostępny już nawet w 2 wersjach:

  • Nebu-dose hipertonic – hipertoniczny roztwór chlorku sodu (3% NaCl)
  • Nebu-dose hialuronic – kwas hialuronowy 0,1% w izotonicznym 0,9% roztworze chlorku sodu.

Obie wersje, podobnie jak sól fizjologiczna, są dostępne w ampułeczkach 5ml, orientacyjny koszt ok. 5-6 zł za 5 szt.

Jeśli te metody nie wystarczają albo nie mamy możliwości ich zastosowania, np. w podróży, warto kupić w aptece środek do nawilżania błony śluzowej nosa, a jest tego sporo: żele i maści do smarowania oraz opakowania z atomizerem (żele, olejki, roztwory, w tym popularne wody morskie).

O soli fizjologicznej już wspominałam w kontekście inhalacji. Jeśli nie mamy warunków możemy po prostu bezpośrednio przemywać nią jamę nosową. Jest to metoda skuteczna i niewątpliwie najtańsza. Często pacjenci chcą kupić sól w większych opakowaniach – odradzam. Buteleczka nie może być otwarta w nieskończoność, właściwie nie może być otwarta dłużej niż 24h, więc 5ml ampułeczki z powodzeniem wystarczą.

Jeśli chodzi o wodę morską, to do nawilżania nosa warto sięgnąć po tę izotoniczną (nie hipertoniczną – duże ciśnienie, udrażniające nos, nie jest w tym wypadku potrzebne).

Czas na małe wtrącenie od autorki 🙂

Środków nawilżających nos jest dużo, spora część z nich zawiera konserwanty. O ile jest jakiś wybór, zawsze wolę polecać produkty bez zbędnych dodatków. W związku z tym, preparaty konserwowane i zawierające inne, niepotrzebne składniki pozwolę sobie pominąć. To, o zgrozo, dotyczy również wód morskich, których szczegółowo omawiać nie będę – zwróć na to uwagę podczas zakupu. Moim zdaniem lepiej dołożyć kilka złotych i kupić dobry produkt, a jeśli ktoś uzna, że nie warto – może pozostać przy ampułkach soli fizjologicznej i wyjdzie mu to na zdrowie.

Myślę, że większości z was z nawilżaniem nosa kojarzy się Rinopanteina, dostępna w formie maści i aerozolu. Aerozol pomijam – konserwowany.  Maści znanej i docenianej od lat również nie wymienię w zestawieniu. Dlaczego? Nie dlatego, że nie daje efektu. Patrzę na skład i co widzę? Tajemnicze kwasy Beta-hydroksylowe – BHA. Jakoś dziwnym trafem producent nie wspomina, że jedynym kwasem tego typu stosowanym w kosmetyce jest kwas salicylowy. Dlaczego nie napisano: „kwas salicylowy”? Nie mam pojęcia. Śluzówka musi być w naprawdę złym stanie aby była potrzeba złuszczania to raz, a dwa, że jest spora grupa osób z alergią na salicylany. Co jeszcze znajdziemy w składzie? Oleje mineralne. Brzmi to bardzo miło i przyjemnie, a co to takiego? Produkty przeróbki ropy naftowej. Świetne do smarowania maszyn i silników 🙂 Składnik kontrowersyjny, w maściach na skórę czepiać się go nie będę – jest dobrze przebadany, stabilny – są gorsze, o tyle w maściach do nosa go nie polecam. Duża lepkość może przyczynić się do hamowania ruchów rzęsek.

PRZEJDŹMY DO KONKRETÓW

Ponieważ preparaty niedostatecznie dobre pozwoliłam sobie odrzucić na wstępie, te z kategorii TOP ułożyłam według kryterium cenowego, od tych najtańszych. Kryterium orientacyjnego oczywiście, bo ceny w aptekach są różne.
No to start!

ok. 10zł

PNEUMOVIT – oczyszczony roztwór uzdrowiskowej wody mineralnej: wodorowęglanowo, chlorkowo, sodowej-bromkowo, jodkowo, borowej, pochodzącej z ujęcia Uzdrowiska Rabka.

ok. 15 zł

NOS SPRAY NAWILŻAJĄCY OLEJEK DO NOSA APTEO CARE – olej sezamowy, olejowy ekstrakt z aloesu.

HYSAN – cała seria, oprócz maści do nosa z witaminą A – ją już niekoniecznie polecam… znowu ta parafina. Polecam za to:

  • aerozol i krople do nosa – hialuronian sodu 0,04%
  • aerozol do pielęgnacji nosa – hialuronian sodu i dekspantenol

ok. 20 zł

TANTUM PROTECT NASAL SPRAY – kwas hialuronowy, glicerol, woda oczyszczona

NOSOLAN – woda oczyszczona, glicerol, hydroksyetyloceluloza, chlorek sodu, hialuronian sodu, octan chlorheksydyny – środek antyseptyczny!

SOLIK – irlandzkie glony morskie, D-panthenol, sole mineralne, woda oczyszczona

ok. 25zł

TONOZIL – olej rzepakowy rafinowany, olejek cytrynowy naturalny, ekstrakt z rozmarynu, mentol

NOZOIL i NOZOIL EUKALIPTUSOWY – olej sezamowy, ten drugi z eukaliptusem, jak sama nazwa wskazuje 🙂 Bardzo lubiane przez pacjentów, likwidują swędzenie. Uwaga – czuć sezam! Preparat bez konserwantów, nie zawierający protein, więc nie wywołujący alergii.

RINGOSOL – woda, chlorek sodu, chlorek potasu, chlorek wapnia

Nie są to najbardziej popularne preparaty, z wyjątkiem Nozoilu i Nosolanu, no może jeszcze dołożę do tego Solik. Pozostałe mogą w wielu aptekach nie być dostępne od ręki, ale warto je zamówić i troszkę zaczekać! 🙂

Related Articles

11 komentarzy

  • Jaska Gras Luty 06, 2017 02.34 pm

    A co moze Pani powiedziec o Fitonasalu? Probowalam Nosoil ale sluzowka nosa tak mi po nim napuchla, ze trudno mi bylo spac. Chrapalam (bo niestety chrapie pomimo kilku operacji) jeszcze bardziej. Chrapie oddychajac przez nos, wiec szukam czegos, co poszerzy mi drogi oddechowe w nosie. Pozdrawiam.

    Reply 
  • Patrycja Październik 11, 2016 03.58 pm

    Witam, może jeszcze otrzymam odpowiedź czy nebu dose hipertonic albo ten drugi jest bezpieczny i można stosować w czasie ciąży ?? Mam problemy z zatokami i alergię na kota inhaluję się solą fizjologiczną od początku , a dzisiaj lekarz stwierdził że nie powinnam stosować żadnych inhalacji nawet tych z solą fizjologiczną.. jednym słowem nie wolno mi nic .. 🙁

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Październik 17, 2016 12.46 pm

      A czy lekarz w jakikolwiek sposób to uzasadnił? Trochę to dziwne…

      Reply 
  • Kasia Luty 24, 2016 09.07 am

    Jaka jest różnica pomIędzy nebu dose hiper.. a hyal… ??

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Kwiecień 10, 2016 10.01 pm

      Hipertonic to nic innego jak hipertoniczny (3%) roztwór soli fizjologicznej, natomiast Hialuronic jest roztworem izotonicznym soli fizjologicznej, z dodatkiem kwasu hialuronowego, który z pewnością pomoże w nawilżeniu, złagodzeniu podrażnień oraz regeneracji dróg oddechowych.

      Reply 
  • Agnieszka Luty 05, 2016 01.25 am

    Witam, mam pytanie, czyli nebu dose nie jest sterydem i mozna go bezpiecznie stosowac?

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Luty 07, 2016 08.23 pm

      Bez obaw. To nic innego jak roztwór chlorku sodu, tyle że 3% – hipertoniczny.

      Reply 
  • Agata Wrzesień 20, 2015 09.05 pm

    W żadnym wypadku nie była to krytyka tylko pytanie. Bardzo dziękuję za wyjaśnienia 🙂

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Wrzesień 22, 2015 08.03 pm

      Nawet nie przeszło mi przez myśl tak to odebrać! 🙂

      Reply 
  • Agata Wrzesień 20, 2015 08.41 am

    Witam
    Bardzo się cieszę, że udało mi się trafić na Pani stronę. Właśnie zastanawiałam się jaki nawilżający spray do nosa kupić, byłam zdecydowana nawet na polecony mi kiedyś przez alergolozke Solik,ale zwątpilam czytając jego skład. Czy sorbitol i guma ksantanowa w jego skladzie nie dyskwalifikuja go, jeśli chodzi właśnie o niepotrzebne dodatki?
    Pozdrawiam
    Agata

    Reply 
    • okiemfarmaceutki Wrzesień 20, 2015 01.54 pm

      Bardzo dziękuję za miłe słowa. Wiadomo, idealnie byłoby korzystać z produktów organicznych, niezawiarających absolutnie żadnych zbędnych dodatków. Należy sobie jednak odpowiedzieć na pytanie: czy to możliwe w świecie, w którym żyjemy? Być może tak, dla jakiegoś niewielkiego ułamka procenta najbardziej wytrwałych osób, mających własne uprawy, czas na studiowanie etykiet, czytanie badań i koczujących na wyspie odciętej od reszty świata, ale dołączając do tego choćby czynniki środowiskowe – i tak nie do końca. Ja zalecam przede wszystkim umiar. Zachęcam do czytania etykiet i wybierania najlepszych opcji. Dwa składniki, które Pani wymieniła: sorbitol i guma ksantanowa są tak powszechnie stosowane w przemyśle spożywczym, że przemysły kosmetyczny i farmaceutyczny są niemal nieistotne. Obie substancje generalnie uznawane są za nieszkodliwe. Guma ksantanowa nawet po spożyciu doustnym nie jest ani trawiona, ani wchłaniana, więc sama w sobie nie daje skutków ubocznych. Na sorbitol należy uważać trochę bardziej, bo może wywołać zaburzenia trawienia i biegunki, ale w doustnie spożywanych ilościach rzędu 20g na dobę i większych! Bez obaw. Podtrzymuję to, co napisałam – Solik to jeden z najlepszych wyborów na rynku.

      Reply 

Skomentuj